"I widziałem innego anioła, lecącego przez środek nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi i wszystkim narodom, i plemionom, i językom, i ludom, który mówił donośnym głosem: Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód".
(Obj. 14,6-7)
WYDARZENIA

WYDARZENIA



  • WIECZÓR
    MODLITW



    W sobotni wieczór 27 października 2018r. do zboru Łódź-Górna przybyło wiele osób, by złączyć się we wspólnym uwielbieniu Boga. W czasie tego spotkania był czas refleksji nad Słowem Bożym. I tak na podstawie psalmu 139, 1-4: „Panie, zbadałeś mnie i znasz. Ty wiesz, kiedy siedzę i kiedy wstaję,Rozumiesz myśl moją z daleka. Ty wyznaczasz mi drogę i spoczynek,Wiesz dobrze o wszystkich ścieżkach moich. Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim,A Ty, Panie, już znasz je całe.”, zastanawialiśmy się: O co mamy się modlić, skoro Bóg wszystko wie? Jaki ma sens rozmawianie z wszechwiedzącym Bogiem? Pastor Zbigniew Makarewicz zwrócił naszą uwagę na fakt, że Pan Bóg tęskni za tym, byśmy spędzali z nim cały czas podobnie jak my ludzie chcemy spędzać czas ze swymi dziećmi. Mało tego, Pan Bóg stworzył nas do wieczności, chce spędzać z nami czas nie tylko przez 20, 40, 80 lat, ale i w wieczności.

    W czasie wieczoru zwróciliśmy szczególną uwagę na fakt, ze 70 % kontaktów Jezusa z ludźmi to uzdrowienia Jezus wykonywał tę służbę, bo chciał być blisko każdego człowieka. Kiedy odchodził z tej ziemi powiedział takie słowa: „Ja jestem z wami aż do skończenia świata.” Co to znaczy? Dziś Jezus może być w wielu miejscach na tej ziemi. Jest także z nami na tym wieczorze uwielbienia. Jest z nami we wszystkich dobrych, ale i tych trudnych chwilach. Przeprowadza nas przez te trudne doświadczenia w naszym życiu, ponieważ mu na nas zależy.

    Oprócz czasu na refleksję nad Słowem Bożym, każdy miał możliwość zapisania na karteczce jakiejś intencji, marzenia, prośby, którą złożył u stóp Jezusa. W tych sprawach modliliśmy się wspólnie: o mądrość dla matek w wychowaniu dzieci, o drogę pojednania dla małżonków, o wybór właściwej drogi życiowej, o to by rodziny były trwałe i szczęśliwe, o błogosławieństwo dla rodzin i dzieci, by w rodzinach nie brakowało chleba i miłości. Modliliśmy się także o nasze zdrowie, które nierzadko uniemożliwia nasze funkcjonowanie, o uzdrowienie naszych przyjaciół i bliskich.

    To był niezwykle duchowy czas.



    I OGÓLNOPOLSKI KONGRES KOBIET
    W ŁODZI-GÓRNA

    Dnia 13 października 2018r. W zborze Łódź-Górna miał miejsce Kongres Kobiet. Gościliśmy u siebie wiele kobiet z różnych zborów na terenie całej Polski. Głównym mówcą była siostra Ania Radosh, która przez siedem lat była koordynatorem Polonii Adwentystycznej na terenie Wielkiej Brytanii.




    Ania jest jedną z założycielek organizacji kobiecej - ,,Sisterhood’ w Newbold College. Jej pasją jest angażowanie się w działalność ,,Olmalajka Home” w Kenii – czyli niesienie pomocy dziewczętom, które przeszły kastrację. Organizuje i pilotuje wyjazdy misyjne do tego miejsca. Jest jednym ze starszych zboru w Newbold College. Lubi pracę z ludźmi poprzez studiowanie Biblii i udzielanie lekcji biblijnych. Często wygłasza kazania na terenie Unii Brytyjskiej. Ania zachęcała przybyłe kobiety, by odkryły swoje talenty i na miarę swoich możliwości zaangażowały się w służbę dla Boga.

    więcej

    Kongres był czasem dzielenia się doświadczeniami z Bogiem, czasem niezwykle duchowym. Jedna z sióstr Maria Zyśk opowiadała w jaki sposób dzięki Bożej pomocy nie wylądowała na wózku inwalidzkim. Wyszła cało z wypadku samochodowego. Dziś żyje, chodzi i świadczy o Bogu, który uratował jej życie. O swojej relacji z Bogiem opowiadała też siostra Mariola Pedreira – Hiszpanka mieszkająca w Anglii. Mariola jest liderką jednej z grup modlitewnych Organizacji kobiecej ,,Sisterhood” w Newbold College. Jej pasją jest służba dla Boga. Do niej zachęca wszystkie kobiety. W czasie kongresu było bardzo dużo śpiewu, uwielbiania dla Boga. Cały Kościół śpiewał z zaangażowaniem pieśni ku chwale Boga Ojca i Jezusa Chrystusa. Pięknym głosem umilała nam czas nasza siostra Ola Smyk-Parma, która chwali Pana Boga pieśnią, bo jak powiedziała: ,,Warto te treści przekazywać dalej”. Kongres był czasem niezwykle bogatym w doświadczenia, czasem uwielbienia Boga, czasem radości i wzajemnego braterstwa. Wszystkie siostry, które nań przybyły dziękowały za fajną duchową atmosferę oraz gościnność zboru.


    ZJAZD OKRĘGOWY
    W ŁODZI-GÓRNA

    12 maja 2018r. odbył się Zjazd Okręgowy w naszym zborze. Podczas zjazdu gościliśmy misjonarza i ewangelistę Samuela Bragę, który dzielil się z nami swoimi doświadczeniami z Bogiem i miał rozpocząć w naszym mieście ewangelizację

    Odkryj Boga na nowo Sorry, your browser does not support inline SVG.



    II OGÓLNOPOLSKI ZJAZD MŁODZIEŻY W ŁODZI-GÓRNA



    12-14 stycznia 2018r. odbył się II Ogólnopolski Zjazd w Łodzi-Górnej pod hasłem: "Mój ratownik chodzi po wodzie". Zjazd rozpoczął się piątkowym, duchowym programem wieczornym, by wspólnie z młodzieżą, która przybyła do nas z całej Polski uwielbić naszego Boga i Stwórcę.
    W sobotę rano odbyło się uroczyste nabożeństwo, by płynnie przejść do popołudniowego panelu pytań i odpowiedzi, w którym każdy mógł zadać pytanie, zająć stanowisko i zagłosować w najbardziej nurtujących kwestiach.

    Wieczorem był przygotowywany od wielu miesięcy galowy koncert charytatywny, w którym wzięli udział najlepsi muzycy i wokaliści naszego Kościoła oraz wielu gości. Zjazd zakończył się w niedzielę ok. południa. Spotkania już stanowią nową ogólnopolską tradycją i wierzymy, że w przyszłym roku znów się spotkamy jeszcze w większym gronie wspólnie u stóp naszego Pana Jezusa.







  • I OGÓLNOPOLSKI ZJAZD MŁODZIEŻY W ŁODZI-GÓRNA



    6-8 stycznia 2017r. odbył się I Zjazd w Łodzi-Górna pod hasłem: "Bądźcie przyjaciółmi ludzi". Zjazd zaczął się piątkowym, duchowym programem wieczornym, by wspólnie z młodzieżą, która przybyła do nas z całej Polski i z zagranicy uwielbić naszego Boga i Stwórcę. W sobotę rano odbyło się uroczyste nabożeństwo, a nastepnie panel pytań i odpowiedzi, w którym każdy mógł zadać pytanie, zająć stanowisko i zagłosować w najbardziej nurtujących kwestiach w programie: "Tak czy nie". Wśród pytań znalazły się takie jak: "Czy aborcja jest zawsze zła?", Czy Biblia zabrania seksu przed ślubem?, Czy eutanazja to miłosierdzie?". Panel poprowadzili pastorzy Andrzej Siciński, Grzegorz Korczyć oraz Zbigniew Makarewicz. Wieczorem zaś odbył się przygotowywany już od wielu miesięcy galowy koncert charytatywny w ramach WOŚP, w którym wzięli udział najlepsi muzycy i wokaliści naszego Kościoła oraz wielu gości. Zjazd zakończył się w niedzielę. Wierzymy, że te spotkania staną się nową ogólnopolską tradycją i za rok znów spotkamy się w jeszcze większym gronie.

    KONCERT ZESPOŁU THE SAVED




  • SPECJALNE WYDANIE ZNAKÓW CZASU




  • PRZEŁĘCZ OCALONYCH. ŚWIADECTWO WIERNOŚCI BOGU I MIŁOŚCI DO BLIŹNICH

    Jedna z najwspanialszych i autentycznych historii wszech czasów została sfilmowana. Premiera filmu na początku listopada. Polska premiera filmu odbędzie się 4 listopada. Przełęcz ocalonych" jest opowieścią o walce o swoją wiarę Pamiętny reżyser „Pasji” Mel Gibson po dłuższej przerwie powraca z początkiem listopada na ekrany kin całego świata swoim nowym filmem — „Przełęcz ocalonych”. Filmem o niespotykanej odwadze i niezachwianej wierze żołnierza, który nie chciał zabijać. Akcja filmu toczy się u schyłku II wojny światowej. Amerykanie walczą na Pacyfiku z Japończykami. Na Okinawę wraz z tysiącami innych trafia sanitariusz Desmond T. Doss — grany przez Andrew Garfielda, znanego m.in. z głównych ról w Niesamowitym Spider-Manie czy w The Social Network.



    Oprac. Jacek Turecki

    Skrót artykułu. Całość dostępna w elektronicznej wersji do nabycia w wydawnictwie Znaki Czasu lub już niebawem w wersji papierowej w dużych salonach Empik.

    więcej


    Doss to żołnierz inny niż wszyscy, gdyż ze względu na przekonania religijne odmówił noszenia broni. Początkowo, na etapie szkolenia wojskowego, uważany za tchórza, prześladowany przez kolegów i dyskryminowany przez dowódców, na polu walki udowadnia, jak bardzo się wobec niego mylono. Gdy inni uciekli już z pola walki, on pozostał, by w skrajnie niebezpiecznych warunkach, pod nieustannym ogniem nieprzyjacielskim ratować rannych towarzyszy, dla których był już jedyną nadzieją. Sam uratował ich 75, bez broni, nie licząc stale obecnej przy nim Biblii i jego nieustannej modlitwy: Boże, pozwól mi uratować jeszcze jednego. Stał się legendą, jednym z największych bohaterów wojennych wszech czasów. — Kiedy usłyszałem po raz pierwszy historię Desmonda Dossa, nie mogłem wyjść z podziwu nad jego poświęceniem — mówi Mel Gibson, reżyser, ale też świetny aktor, odtwórca m.in. pamiętnej postaci Williama Wallace’a, XIII-wiecznego przywódcy postania szkockiego przeciw Anglikom, w filmie pt. Waleczne serce. — Desmond był całkowicie zwyczajnym człowiekiem, który dokonał rzeczy niezwykłych. Doss przez całe swoje życie należał do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Mieszkał w Virginii. Do armii zgłosił się na ochotnika, jednak od początku nie chciał zabijać, a ratować. Chciał być wojskowym medykiem. Jego postawa nie podobała się innym. W dodatku był wegetarianinem i święcił sobotę, odmawiając w tym dniu pracy i udziału w wojskowym szkoleniu. Prześladowany, wytrwał w swych przekonaniach. Na Okinawie wpadł, a właściwie wspiął się wraz z innymi do samego środka piekła — na ponadstumetrową skarpę Maeda, znaną również jako Hacksaw Ridge (stąd amerykański tytuł filmu). Tam, z bunkrów i jaskini, przywitali ich zmasowanym ogniem gotowi na wszystko Japończycy. Ciała Amerykanów rozszarpywane były na strzępy. Doznali ogromnych strat. Tam Doss udowodnił, na co go stać, nie tracąc przy tym swego człowieczeństwa. Gdyby nie jego poświęcenie liczba ofiar byłaby znacznie wyższa. Mel Gibson ukazuje tę bitwę w jej całej brutalnej rzeczywistości. Nadając Dossowi w październiku 1945 roku najwyższe amerykańskie odznaczenie wojskowe — Medal Honoru, prezydent Harry Truman opowiedział światu o jego „niezwykłej odwadze i niezachwianej wierze w desperackiej sytuacji”. (…) — Jak złożyć hołd takiemu człowiekowi? — zastanawia się na głos Mel Gibson. — Sądzę, że tylko i wyłącznie poprzez nakręcenie filmu. Desmond dokonał czegoś, czego większość z nas nigdy nie będzie w stanie sobie nawet wyobrazić, co najwyżej możemy stawiać go sobie za ideał, do którego warto w życiu dążyć. Doss zmarł w marcu 2006 roku w wieku 87 lat.

    ZESPÓŁ THE HEAVEN W ŁODZI-GÓRNEJ